Dermokosmetyki BANDI || Pielęgnacja cery trądzikowej

Podczas ostatniej wizyty w Studiu Kosmetycznym Ametyst w Olsztynie, poza zabiegami przeznaczonymi cerze trądzikowej, otrzymałam od pani Lucyny listę produktów, które mają przygotować moją twarz do kolejnych, bardziej inwazyjnych zabiegów.

Pani Lucyna zaproponowała mi zakup trzech produktów marki BANDI: emulsji zmniejszającej pory, kremu z kwasami i emulsji silnie nawilżającej. Używam ich już półtora miesiąca i myślę, że co nieco mogę Wam na ich temat powiedzieć.

BANDI Sebo Care Emusja zmniejszająca pory
BANDI Sebo Care Emulsja zmniejszająca pory

Cena: 44 zł

Składniki: Aqua/ Water, Glycerin, Isohexadecene, Dimetyloamin/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Pentaerythrityl Distearate, Niacinamide, Cetearyl Alcohol, Pseudozyma Epicola, Apricot Kernel Oil, Olive Fruit Oil, Sunflower Seed Oil, Sweet Almond Oil, Angelica Gigas Root Extract Ferment Extract Filtrate, Saccharomyces Lysate Extract, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Lactobacillus Ferment, Isopentyldiol, Allantoin, Silica, Sodium Polyacrylate, Sodium Stearoyl Glutamate, Disodium EDTA, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Limonene, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone 

Emulsja ma bardzo lekką, wodnistą konsystencję i bardzo szybko się wchłania. W dodatku ma przyjemny zapach aloesu i ogórka, dający efekt świeżości. Cera po aplikacji jest wygładzona i zmatowiona, chociaż mój nos, jak zawsze, trochę się przetłuszcza. Nie zauważyłam efektu zapychania, czego trochę się obawiałam, bo nie do końca ufam produktom, które mają za zadanie redukować widoczność porów. Mimo lekkiej konsystencji, nie wydaje mi się, żeby emulsja za mało nawilżała. Po 6 tygodniach używania, z buteleczki ubyła niecała połowa produktu.

Świetnym rozwiązaniem jest użycie pompki typu airless, która nie pozwala na dostawanie się do środka powietrza i zanieczyszczeń, a przy okazji pozwala na całkowite wykorzystanie produktu.

BANDI Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
BANDI Krem z kwasem migdałowy i polihydroksykwasami

Cena: 69 zł

Składniki: Aqua/Water, Propylene Glycol, Cyclomethicone, Mandelic Acid, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Cyclopentasiloxane, Sodium Hydroxide, Gluconolactone, Dimethicone, Lactobionic Acid, Ceteareth-20, PEG-100 Stearate, Dimethicone Crosspolymer, Disodium EDTA, Cyclohexasiloxane, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Limonene, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool

Coś Was w tym składzie zaniepokoiło? Słusznie. Zawartość m.in. stearynianu etyloheksylu, płynnej parafiny i silikonów to fakt, który w moim przypadku dyskwalifikuje kosmetyki, zanim jeszcze po nie sięgnę. Boję się składników, które są silnie komedogenne, a za szaleństwo uważam dodawanie ich do produktów, które mają zwalczać problem zaskórników i pryszczy. Zaufałam jednak doświadczeniu pani Lucyny i wprowadziłam ten krem do swojej wieczornej pielęgnacji, wciąż mając spore obawy. Szczęśliwie, stan mojej cery nie pogorszył się. Co więcej, mam wrażenie, że nowi nieprzyjaciele nie siedzą już tak głęboko w skórze. Do cery idealnej jeszcze daleko i jestem pewna, że nie jest to produkt, który bezpośrednio mnie do niej doprowadzi, ale na tym etapie sprawdza się dobrze. Pomimo dużej zawartości kwasów, krem rzeczywiście nie podrażnia – jak obiecuje producent. Jest w porządku, chociaż te mankamenty w składzie trochę psują cały obraz.

Podobnie jak w przypadku Emulsji zmniejszającej pory, buteleczka wyposażona jest w pompkę airless. Przez 6 tygodni również zużyłam prawie połowę opakowania.

BANDI Anti Dry Emulsja silnie nawilżająca
BANDI Anti Dry Emulsja silnie nawilżająca

Cena: 59 zł

Skladniki: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Decyl Cocoate, Glycerin, Squalane, Panthenol, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Arachidyl Alcohol, Ectoin, Cocos Nucifera (coconut) Oil, Dimethicone, Wheat (Triticum Vulgare) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Allantoin, Polysilicone-11, Behenyl Alcohol, Sodium Polyacrylate, Pentaerythrityl Distearate, Ethylhexyl Hydroxystearate, Arachidyl Glucoside, Sodium Steaoryl Glutamate, Butylene Glycol, Silica, Disodium Cocoamphodiacetate, PVP, Decyl Glucoside, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Metabisulfite, Pantolactone

Po miesiącu kuracji kwasami pani Lucyna poleciła mi wprowadzenie tego produktu do codziennej pielęgnacji. Nie byłam do końca posłuszna, ponieważ nie czułam silnej potrzeby dowilżania skóry. Krem z kwasami jej nie przesuszył, więc nie chciałam go odstawiać. Ponadto, miesiąc to często zbyt mało, żeby móc zobaczyć efekty działania takiego produktu. W związku z tym, tej nawilżającej emulsji używam sporadycznie, czasem na noc, czasem na dzień, zależnie od potrzeb. Dobrze sprawdza się po wieczorze okraszonym napojami wyskokowymi. Aplikuję ją wtedy przed snem i rano, żeby wynagrodzić mojej skórze cierpienie spowodowane wlewaniem w siebie alkoholu. Emulsja dobrze współpracuje z makijażem, nie zauważyłam, żeby był przez nią mniej trwały. Szybko się wchłania, pozostawia aksamitny film na skórze. Ładnie pachnie i nie klei się.

Mam jedno zastrzeżenie do opakowania tego produktu. Plastikowy kapturek okrywający pompkę jest bardzo sztywny i ciężko go szczelnie dopasować do butelki. Przy pierwszej próbie zdarłam sobie pokaźną część skóry z palca, próbując zamknąć opakowanie jedną ręką. Bolało jak jasny pierun.

 

Jak widzicie, kosmetyki firmy BANDI wydają się być w porządku. Zdecydowanie nie są to produkty ekologiczne, co jeszcze nie jest wadą, bo w przypadku problemów z trądzikiem sama natura najczęściej nie wystarcza. Niestety, zdarzają im się większe lub mniejsze wpadki ze składami produktów. Mam tu na myśli wymieniony dziś Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami i krem pod oczy, który niedawno recenzowałam. Wniosek – przymierzając się do zakupu kosmetyków, nawet tych okrzykiwanych mianem dermokosmetyków, zawsze sprawdzajcie ich składy. Jasne, że to dawka czyni truciznę, ale przezorny zawsze ubezpieczony. 😉

Kosmetyki BANDI dostaniecie na ich stronie internetowej i w drogeriach Hebe. Porównujcie ceny, bo można zaoszczędzić nawet 20 złotych na jednym produkcie.

 

Dziękuję za uwagę. Życzę Wam miłego dnia i czekam na Wasze komentarze. Dajcie znać, jak dużą wagę przywiązujecie do składów Waszych kosmetyków. Cześć!