Soraya Foodie || Superfoods w pielęgnacji

Lubicie dostawać kosmetyki za darmo? Ja uwielbiam! Pewnie się domyślacie, jak miło mi się zrobiło, gdy marka Soraya zaprosiła mnie do grupy blogerek, które miałyby przetestować produkty z linii dopiero wchodzącej na rynek. W niewielkich rozmiarów paczce znalazłam krem do stóp i maseczkę do twarzy w saszetce – obie z serii Soraya Foodie. O moich wrażeniach po przetestowaniu tych produktów przeczytacie dalej, zapraszam.

Soraya dotychczas w ogóle nie kojarzyła mi się z nowościami. Możliwe, że po prostu nie zwracałam na tę markę uwagi, w każdym razie była dla mnie jak MaxFactor – mało innowacyjna firma z nie najgorszymi produktami. Przyznam, że o linii kosmetyków Foodie dowiedziałam się dopiero w momencie otwarcia paczki, natomiast bardzo sprawnie pozyskała moją uwagę.

Żywe, kolorowe opakowania przykuwają wzrok, chociaż bardziej kojarzą się z produktami, które raczej pachną, niż działają. Trzy kolory odpowiadają trzem superfoods – jagodzie, miodowi manuka i melonowi – mającym odpowiednio odmładzać, odżywiać i nawilżać naszą skórę. W mojej paczce znalazł się krem do stóp z miodem manuka i jagodowa maseczka.

Jagodowe natłuszczanie

Jagodową maseczkę dostajemy w dwupaku. Tak się złożyło, że dzień po odbiorze paczki odwiedziła mnie moja siostra i wcale nie musiałam nalegać, żeby wypróbowała ze mną te kosmetyczne nowości ;).

Maseczka pachnie czymś w rodzaju jagodowego jogurtu. Przyznam, że spodziewałam się, że będzie bardziej orzeźwiająca. Nie jestem fanką słodko-mdłych zapachów, dlatego ten mnie nie zachwycił. 5 ml kosmetyku spokojnie starczyło na pokrycie całej twarzy. Chociaż producent zaleca trzymać maseczkę na skórze przez 10 minut, po czym wyłącznie wmasować jej pozostałości (bez zmywania), my zmyłyśmy ją po upływie ok. 15 minut. Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie zostawienia jej na całą noc. Dla mojej mieszanej cery jej konsystencja jest zdecydowanie za ciężka – obawiałabym się po tym porannego wysypu nieprzyjaciół. Jagodowa maseczka nie daje uczucia nawilżenia, raczej porządnego natłuszczenia, przez co bardziej będzie się sprawdzać u posiadaczek cer przesuszonych. Po jej użyciu skóra twarzy była bardzo miękka i gładka. Nie wydaje mi się jednak, że włączenie jej do codziennej pielęgnacji, szczególnie w takie upały, byłoby dla cer mieszanych dobrym rozwiązaniem.

Na tłustej, ale przesuszonej i nadwrażliwej cerze Emilki maseczka zachowała się podobnie. Siostra oceniła ją jako mało nawilżającą i odżywiającą, za to stwierdziła, że jej twarz wyglądała na bardziej wypoczętą.

Składniki:

Aqua, Glycerin, Propanediol, Isopropyl Palmitate, Hydrogenated Vegetable Glycerides, Butyrospermum Parkii Butter, Canola Oil, Cetearyl Alcohol, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Biosaccharide Gum-4, Sodium Hyaluronate, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Tetrahydropropyl Ethylenediamine, Disodium EDTA, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Parfum, Citral, CI 17200, CI 42090

Skład maseczki jest mocno tłuszczowy, co tłumaczy nasze wrażenia po jej zastosowaniu. Ekstrakt z borówki znajdujemy w nim na stosunkowo odległym miejscu, a kilka miejsc po nim Disodium EDTA, którego nie poleca się stosować na skórę uszkodzoną i w okolicach błon śluzowych.

Dla mnie ten skład jednoznacznie przesądza przyszłość tego produktu w moich kosmetycznych zasobach, zresztą jego działanie to też nie to, czego w kosmetykach szukam.

Za 10 ml kosmetyku w drogeriach zapłacimy koło 3 złotych.

Plaster miodu na zmęczone stopy

Krem do stóp Soraya Foodie z ekstraktem z miodu manuka, zamknięty w fioletowej tubce, oczarował mnie swoim zapachem. Nie mogłam się powstrzymać przed powąchaniem go od razu po rozpakowaniu paczki i nie zawiodłam się. Krem pachnie rzeczywiście słodko, ale nie mdło – kojarzy mi się trochę z zapachem deseru creme brulee.

Soraya foodie manuka
Soraya Foodie Miód Manuka – Regenerujący krem do stóp

Jego konsystencja nie budzi zastrzeżeń. Jest wydajny, dawka wielkości dwóch ziaren grochu z powodzeniem wystarcza na wmasowanie kremu w obie stopy. Dla mnie najważniejsze jednak było to, czy krem szybko się wchłonie i czy zostawi na stopach niepożądany w taką pogodę tłusty film. Na szczęście, produkt spełnia moje oczekiwania. Po ok. minucie od aplikacji można spokojnie iść spać, bez uczucia przyklejania się do pościeli lub obawy o jej pobrudzenie, a rano stopy nie ślizgają się w butach. Krem nie jest mocno nawilżający, co jest jego zaletą szczególnie w okresie letnim.

Składniki:

Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Propanediol, Hydrogenated Vegetable Glycerides, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Oil, Allantoin, Panthenol, Inositol, Lactic Acid, Nacinamide, Mel Extract, Sodium Lactate, Sodium PCA, Fructose, Glycine, Urea, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Tetrahydroxypropyl Ethylediamine, Disodium EDTA, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Parfum, Limonene, Linalool, Citral, CI 19140, CI 16255

Czy tylko mnie się wydaje, że skład kremu do stóp jest łudząco podobny do składu jagodowej maseczki? Nieśmiały głosik z tyłu głowy podpowiada mi, że to niezbyt dobrze świadczy o produkcie do twarzy… Jeśli zaś chodzi o krem do stóp, to skład jest przyzwoity, jak na pozycję drogeryjną. Niestety, tu znów spotykamy się z Disodium EDTA, o którym wspominałam parę akapitów wyżej…

Ten produkt na pewno zużyję w całości, chociażby dlatego, że chciałabym go wypróbować także w mniej ekstremalnych warunkach pogodowych. Chcę się przekonać, czy to, co dziś jest zaletą, w miesiącach jesiennych nie okaże się być wadą. Mam nadzieję, że nie ;).

Jak Wam podoba się seria kosmetyków Soraya Foodie? Macie już może któryś z nich w swoich zasobach? Ja żałuję, że nie dostałam żadnego kosmetyku o zapachu melona i chyba skuszę się wkrótce na sorbet do ciała z tej gamy.

Marce Soraya bardzo dziękuję za przysłanie mi kosmetyków do testów, a Was zapraszam serdecznie do komentowania posta. Zawsze jest mi bardzo miło, gdy decydujecie się poświęcić na to kilka minut swojego czasu.

Buziaki