Średniaki #1 || Lovely, Kobo, Max Factor i Biolove

Dzisiaj średniaki, czyli produkty, które, mimo że nie spełniły moich oczekiwań, nie zasługują na miano bubli. Opowiem Wam, czym rozczarowała mnie uwielbiana przez sporą część dziewczyn pomadka z Lovely, a także puder z Kobo, podkład od Max Factor i balsam do ust z Biolove.

Biolove Lip Butter. Masełko do ust o zapachu granatu
biolove lip butter
Masełko do ust Biolove

Składniki: Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Alba, Ricinus Communis Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Sorbitol, Aroma, Tocopheryl Acetate

Cena: 9,99 zł

Mały słoiczek z masełkiem do ust chwyciłam przy okazji zakupów na otwarciu drogerii Kontigo w Poznaniu. Zachwycona zapachem na pograniczu oranżady w proszku i malinowej mamby, namiętnie smarowałam usta co parę chwil. Po jakimś czasie zorientowałam się, że stan moich ust nie poprawia się, chociaż dbałam o nie, jak na mnie, wyjątkowo mocno. Produkt sam w sobie zły nie jest – ma dobry, w miarę naturalny skład (wątpliwości rodzi niewiadomego pochodzenia składnik „Aroma”), ładnie pachnie i kosztuje niewiele. Na pewno sprawdzi się jako ochrona ust przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych, ale na nawilżenie i odżywienie nie ma co liczyć.

 

Kobo Professional Brightener Matt Powder 313 Banana Cream
kobo brightener matt powder 313 banana cream
Kobo Brightener Matt Powder

Składniki: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mica, Caprylic/Capric, Trigliceryde, Barley(Hordeum Vulgare) Starch, Magnesium Stearate, Avena Sativa(Oat)Meal Extract, Aloe Vera Extract, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin, Silica, [+/-CI 77891, CI 77492, CI 19140]

Cena: 20,69 zł

kobo brightener matt powder 313 banana cream

kobo brightener matt powder 313 banana cream

Puder kupiłam z myślą o rozjaśnianiu obszaru pod oczami i do jego aplikacji używałam puchatego pędzla z naturalnego włosia. Każde dotknięcie produktu powodowało unoszenie się wokół mnie żółtej mgiełki, co bez wątpienia miało duży udział w przyspieszonym zużywaniu się pudru. Ten z kolei słabo radził sobie z utrwalaniem korektora, a skóra pod oczami, mimo ładnego koloru, wyglądała na zmęczoną. Przed ogłoszeniem ostatecznego werdyktu spróbowałam aplikacji pudru wilgotną gąbką, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest po prostu marny, a już na pewno nie nadaje się pod oczy. Użycie gąbki wzmocniło krycie, ale okolice pod oczami wyglądały jakby z kremem nawilżającym nie widziały się od miesiąca. Nie wrócę do niego.

 

Lovely Extra Lasting. Trwała pomadka do ust nr 3
lovely extra lasting 3
Lovely Extra Lasting

Składniki: Isododecane, Polybutene, Disteardimonium Hectorite, Glyceryl Dibehenate, Hydrogenated Polycyclopentadiene, Silica Dimethyl Silylate, Trimethylsiloxysilicate, Propylene Carbonate, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Dicalcium Phosphate, Glyceryl Behenate, Tribehenin, Limonene, Phenoxyethanol, Barium Sulfate, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Aroma, Linalool, Citral, Tocopherol, [+/]: CI 77891, CI 15850, CI 77491, CI 77499, CI 15880, CI 19140

Cena: 10,99 zł

lovely extra lasting 3
Lepka formuła nie pozwala na równomierną aplikację

Nigdy nie miałam do czynienia z gorszą pomadką w płynie, a kwalifikuję ją jako średniaka tylko dlatego, że wiem, że ma wielu zwolenników. Strasznie się klei, zostawia na ustach wyczuwalną skorupę i schodzi z nich w kawałkach. Nie rozumiem jej fenomenu, ale może inne odcienie mają inną, bardziej przystępną formułę. Brak mi słów.

 

Max Factor Miracle Touch Skin Smoothing Foundation. Podkład wygładzający 040 Creamy Ivory
Max Factor Miracle Touch 040 creamy ivory
Max Factor Miracle Touch
Max Factor Miracle Touch – składniki

Cena: ok. 30 zł

Podkład od Max Factor, dzięki zawartości silikonów, ładnie wygładza twarz i ujednolica jej koloryt. Ma też niecodzienną formułę, gdyż w kontakcie ze skórą staje się bardziej płynny i rozprowadzenie go po twarzy jest bardzo łatwe i przyjemne. W zestawie mamy silikonową gąbkę, która pozwala uzyskać większe krycie, niż przy aplikacji pędzlem. Dzięki temu mamy możliwość uzyskania dwóch efektów, co jest niewątpliwą zaletą. Niestety, jak w przypadku większości kosmetyków Max Factor, kolorystyka pozostawia wiele do życzenia. Nie sposób jest znaleźć jasny podkład o ciepłym odcieniu, czyli taki, jaki pasowałby dużej większości Słowianek. W jego składzie, poza silikonami, znajdziemy parafinę, która może powodować zapychanie skóry. W dodatku, produkt jest niesamowicie mało wydajny. Zużycie, jakie widać na zdjęciach, to efekt mniej niż miesięcznego użytkowania. Podkład sam w sobie nie jest zły i na pewno sprawdzi się do używania raz na jakiś czas, np. na imprezy, jednak pod warunkiem, że uda Wam się dobrać go pod względem kolorystycznym, co nie będzie wcale łatwym zadaniem.

Zużycie po niecałym miesiącu

Często zdarza Wam się trafić na takiego „średniaka”, czy raczej macie szczęście i wyławiacie same perełki? A może macie któryś z wymienionych przeze mnie produktów i świetnie Wam się sprawdza? Dajcie znać 🙂