Tańszy zamiennik Mary-Lou Manizer? Chętnie!

Jakiś czas temu obiecałam, że opowiem Wam o produkcie, który jest bardzo bliskim zamiennikiem Mary-Lou Manizer. A co powiecie, gdy zdradzę, że cena tego tajemniczego rozświetlacza nie przekracza dwudziestu złotych? Zainteresowani? Zapraszam do lektury.

Obiekt westchnień kosmetycznych freaków

Główne cechy charakterystyczne dla rozświetlacza Mary-Lou Manizer to jego szampański odcień, który pasuje do większości typów urody, i nieprzesadzony efekt złocistej tafli, jaki daje po zaaplikowaniu na skórę. Niestety, cena tego kultowego produktu marki The Balm jest dość wysoka (od ok. 60 złotych w drogeriach internetowych do 105 złotych na stronie Douglasa). Ku uciesze łowczyń okazji, naprawdę dobry zamiennik Mary-Lou można dostać za niecałe 17 złotych w sieci drogerii Natura! Mowa, oczywiście, o produkcie marki MySecret: wypiekanym rozświetlaczu Face Illuminator Powder w odcieniu Princess Dream (na zdjęciu produkt w starszej wersji opakowania).

Mary-Lou Manizer vs Face Illuminator Powder, Princess Dream
Charakterystyka porównawcza

Na pozór tandetne, lecz w praktyce bardzo solidne plastikowe pudełeczko mieści w sobie 7,5 grama wypiekanego skrzącego pudru. W opakowaniu i na robionych palcem „swatchach” rozświetlacz MySecret wygląda na bardziej złoto-miedziany niż Mary-Lou Manizer, jednak, po roztarciu pudrów na skórze, stają się do siebie bardzo podobne i rozróżnienie ich jest niemal niemożliwe. Stopień pylenia się przy zamaczaniu w nich pędzla również jest zbliżony. Szczerze mówiąc, im bliżej im się przyglądam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że są to produkty niemal identyczne. Skoro ciężko odróżnić je organoleptycznie, weźmy pod lupę ich składy…

Po lewej – rozświetlacz MySecret, po prawej – The Balm

 

Skład MySecret Face Illuminator Powder, Princess Dream:
Boron Nitride, CI 77491, CI 77891, Glycerin, Glyceryl Caprylate, Helianthus Annuus Seed Oil, Limnanthes Alba Seed Oil, Magnesium Aluminium Silicate, Magnesium Stearate, P-Anisic Acid, Potassium Sorbate, Saccaromyces Ferment, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Sodium Anisate, Sodium Benzoate, Sodium Levulinate, Tochopherol, Mica

Skład The Balm Mary-Lou Manizer:
Mica, Isoeicosane, Polyethylene, Boron Nitride, Poly-isobutene, PTFE, Silica, Synthetic Wax, Dimethicone, Titanium Dioxide, CI 77891, CI 77491

 

Analiza składów

Szczerze? Jestem pod wrażeniem. Pomijając to, że oba produkty mają w swoich składach takie same pigmenty nadające im właśnie ten piękny szampański kolor, chciałabym zwrócić uwagę na bogactwo składników pielęgnujących skórę w rozświetlaczu MySecret. Są to nawilżająca gliceryna, odżywcze i łagodzące oleje z nasion słonecznika, „łąkowej piany”, jojoba, pielęgnujące produkty fermentacji drożdży (popularne w koreańskiej pielęgnacji) i powszechnie znana jako witamina młodości – witamina E. Mary-Lou Manizer ma nam natomiast do zaoferowania wosk mineralny i silikon, które mogą być komedogenne, a także teflon i syntetyczne tworzywo, najlepiej znane światu pod nazwą „plastik”, których obecności w kosmetyku do makijażu kompletnie nie rozumiem…

Jesteście w szoku? Ja w ogromnym. Okazuje się, że nie wszystko złoto, co się świeci i że nie zawsze za wysoką ceną idzie wysoka jakość i bezpieczeństwo produktu. Mam nadzieję, że ten post dał Wam trochę do myślenia i będziecie bardziej zastanawiać się nad tym, co kładziecie na swoje twarze – również podczas wykonywania makijażu.

Makijaż wykonany z użyciem obu rozświetlaczy. Różnice? Znikome

 

Dajcie znać, co o tym wszystkim myślicie i czy znacie jakiś inny, godny polecenia zamiennik Mary-Lou. Czekam na Wasze komentarze.

 

Buziaki